Źródło: Archiwum społeczności Fandom MIMUW / Licencja: CC BY-SA 3.0
Języki, Automaty, Obliczenia
* Trafiłam do grupy przypadkiem i był to jeden z nielicznych szczęśliwych przypadków z wyborem ćwiczeniowca na tych
studiach. Ćwiczenia były prowadzone w sposób zrozumiały, fajne, trudne zadania (ale grupa była mocna, więc to akurat
plus, w słabszej mógłby być z tym problem). Ogólnie coś się na tych zajęciach działo i można się było czegoś nauczyć
(w przeciwieństwie do paru zastępstw, na których nie działo się nic i tłukliśmy jeden typ zadań przez 1.5 h).
* Ja grupę z JAO wybrałem świadomie, bo z MB miałem już doświadczenia na ćw. z teorii mnogości. Jest to postać
bardzo barwna, dzięki czemu każde zajęcia to ciekawe przeżycie, co wcale nie znaczy, że bezowocne naukowo.
* Zgadzam się z przedmówcami – ćwiczenia prowadzone jasno, zrozumiale i ciekawie. Mimo, iż zasadzie nie ma na nich
żadnych szczególnych fajerwerków, Bojańczyk ma w sobie zagadkowe coś, co sprawia, że ćwiczenia są przyjemnością,
* Faktycznie bardzo fajny ćwiczeniowiec. Nie dziwota, że cieszy się dużą popularnością. Tylko jak ten jęzor wystawia
przy pisaniu… 😀
* Jeden z najlepszych znanych mi ćwiczeniowców – prowadzi zajęcia w sposób żywy i zajmujący, daje ciekawe zadania,
niezwykle jasno tłumaczy, starając się przede wszystkim przekazać intuicyjne rozumienie tematu zamiast nadmiaru
formalizmu. Po każdych zajęciach wychodziłem zainspirowany naukowo ;). Bojańczyk jest przy tym postacią dość
charyzmatyczną, prowadzi ćwiczenia trochę nonszalancko, do tego charakterystyczne poczucie humoru i ciekawa
mimika ;). Postać jedyna w swoim rodzaju.
* Nie tak częsty przypadek człowieka, który jest jednocześnie świetnym naukowcem i genialnym dydaktykiem (przy tym
z bardzo rozwiniętym poczuciem humoru ;)). Przedmiot przez niego prowadzony nie może być nieciekawy.
* Nie sprawdza listy. Stara się przekazać intuicję (i całkiem nieźle mu to wychodzi). ZERO formalizmu: „..czy każdy wie
co to automat z 2 stosami? Nie? No to i tak nie szkodzi..”. Szeroko się uśmiecha i ma poczucie humoru. Jest
roztrzepany (udowadnialiśmy nierówności w złe storny). Zadanka dobiera dobrze i w miarę jasno tłumaczy. Robi dziwne
miny (ten MIM to jednak każdego potrafi wypaczyć..:)). Polecam.* [2011/2012] – Bardzo dobry i ciekawy wykład. Egzamin na sensownym poziomie – wystarczyło ogólnie pojąć o co
chodzi w zadaniach i umieć rozwiązywać egzaminy z poprzednich lat. Sympatyczny wykładowca.
.
.
Dyskusje Ogólne
* Mała próbka poczucia humoru pana Bojańczyka 😉
Anonim
Źródło: Archiwum społeczności Fandom MIMUW / Licencja: CC BY-SA 3.0
Języki, Automaty, Obliczenia
* Trafiłam do grupy przypadkiem i był to jeden z nielicznych szczęśliwych przypadków z wyborem ćwiczeniowca na tych
studiach. Ćwiczenia były prowadzone w sposób zrozumiały, fajne, trudne zadania (ale grupa była mocna, więc to akurat
plus, w słabszej mógłby być z tym problem). Ogólnie coś się na tych zajęciach działo i można się było czegoś nauczyć
(w przeciwieństwie do paru zastępstw, na których nie działo się nic i tłukliśmy jeden typ zadań przez 1.5 h).
* Ja grupę z JAO wybrałem świadomie, bo z MB miałem już doświadczenia na ćw. z teorii mnogości. Jest to postać
bardzo barwna, dzięki czemu każde zajęcia to ciekawe przeżycie, co wcale nie znaczy, że bezowocne naukowo.
* Zgadzam się z przedmówcami – ćwiczenia prowadzone jasno, zrozumiale i ciekawie. Mimo, iż zasadzie nie ma na nich
żadnych szczególnych fajerwerków, Bojańczyk ma w sobie zagadkowe coś, co sprawia, że ćwiczenia są przyjemnością,
* Faktycznie bardzo fajny ćwiczeniowiec. Nie dziwota, że cieszy się dużą popularnością. Tylko jak ten jęzor wystawia
przy pisaniu… 😀
* Jeden z najlepszych znanych mi ćwiczeniowców – prowadzi zajęcia w sposób żywy i zajmujący, daje ciekawe zadania,
niezwykle jasno tłumaczy, starając się przede wszystkim przekazać intuicyjne rozumienie tematu zamiast nadmiaru
formalizmu. Po każdych zajęciach wychodziłem zainspirowany naukowo ;). Bojańczyk jest przy tym postacią dość
charyzmatyczną, prowadzi ćwiczenia trochę nonszalancko, do tego charakterystyczne poczucie humoru i ciekawa
mimika ;). Postać jedyna w swoim rodzaju.
* Nie tak częsty przypadek człowieka, który jest jednocześnie świetnym naukowcem i genialnym dydaktykiem (przy tym
z bardzo rozwiniętym poczuciem humoru ;)). Przedmiot przez niego prowadzony nie może być nieciekawy.
* Nie sprawdza listy. Stara się przekazać intuicję (i całkiem nieźle mu to wychodzi). ZERO formalizmu: „..czy każdy wie
co to automat z 2 stosami? Nie? No to i tak nie szkodzi..”. Szeroko się uśmiecha i ma poczucie humoru. Jest
roztrzepany (udowadnialiśmy nierówności w złe storny). Zadanka dobiera dobrze i w miarę jasno tłumaczy. Robi dziwne
miny (ten MIM to jednak każdego potrafi wypaczyć..:)). Polecam.* [2011/2012] – Bardzo dobry i ciekawy wykład. Egzamin na sensownym poziomie – wystarczyło ogólnie pojąć o co
chodzi w zadaniach i umieć rozwiązywać egzaminy z poprzednich lat. Sympatyczny wykładowca.
.
.
Dyskusje Ogólne
* Mała próbka poczucia humoru pana Bojańczyka 😉